DZIEWCZYNY Z PŁOCKA wymyśliły, że “można grzeszyć i… nie tyć!”

WSZYSTKO CO DOBRE TO GRZECH, ALBO SIĘ OD TEGO TYJE. I nie ma trzeciej opcji!

Czekolada – grzech i się tyje. Sernik z polewą kakaową – grzech, grzech, grzech, nie wspominając o tyciu.
Ciastko Trą Bątą Biżą Delamezą (albo jakoś) – no co ja będę Państwu mówił. Zresztą wszystko, czego nazwa zaczyna się od CIASTKO – to wyrzuty sumienia, dodatkowe centymetry w talii, mordercze wysiłki na siłowni. Jak żyć???

A można. Bo można grzeszyć i… NIE TYĆ! Sprawy grzechu odłóżmy, bo i tak to nie nasz umysł ale za to zajmijmy się sprawą słodyczy bez cukru, a raczej CUKIERNI BEZ CUKRU. Dlatego Maciej Dobrowolski pozwolił sobie dzisiaj zgrzeszyć i nie przytyć i zaprosił do studia przebojowego i tanecznego Radia RPL FM 88,1 FM dwie niesamowite dziewczyny: Patrycję Grodziską i Karolinę Budnicką – pomysłodawczynie płockiej cukierni “Lekkie Ciacho”. Obie panie przełamały stereotyp, że dobre i nowatorskie pomysły rodzą się tylko w warszawskich głowach i tam “to dopiero jest biznes!”. Pokazały, że w naszym mieście są pasjonaci, którzy tak, jak one mogą wiele osiągnąć a Warszawa i “Warszawka” mogą im zazdrościć tworząc słodycze – ciasta, ciastka, torty słodkie ale bez sztucznych dodatków a przeze wszystkim bez cukru, co ważne nie tylko dla dbających o linie ale i dla diabetyków, których w naszym mieście jest coraz więcej.
Posłuchajcie tej rozmowy i poznajcie “Lekkie Ciacho” od kuchni – dosłownie.
artykuł sponsorowany

2 komentarzy

  1. Znam, znam i polecam. Po badaniach cukru na pasjach tylko lekko sie podnosi cukier po zjedzeniu takiego ciastka, w przeciwieństwie fi tych klasycznych. Owszem, maja troche inny smak niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni ale zasadniczo jedt wszystko bardzo pki

Dodaj komentarz

Close
%d bloggers like this: